~Sammael

Trafiłeś super moment, nie mówiąc już o jakości, niesamowita żyleta i świetne kolory. Od razu widać, że to porządna lustrzanka w rękach człowieka który potrafi, i nie zawaha się jej użyć.

Sam malunek mi się bardzo podoba. Treść mnie przekonuje a forma jest bardzo specyficzna ale akurat w tym przypadku fajna.
Swoją drogą, nie ujmując nic Twojej twórczości, wiem już kto będzie ilustrował tomik Leona. ^^


Aczkolwiek widziałbym to kiedyś w fajnym kolorze ;]

Ten wiersz stanowi doskonały prolog do epopei którą, mam nadzieje, ukończysz niebawem. Udało Ci się bowiem znakomicie oddać niuanse dworskich koterii czasów Stanisławowskich. Dodając do tego głębie i wielowymiarowość tego utworu mogę spokojnie powiedzieć że jeśli dzieło które tworzysz będzie choć w połowie tak dobre, możesz spokojnie liczyć na Nike, nieco później zaś na Literacką Nagrodę Nobla.
Reasumując - czapki z głów.


Piękny parzysty układ rymów, budowa stroficzna, wyśmianie formy takąż formą - na to mogłeś wpaść tylko ty. :PAlegoryczny obraz wojny między Wenecją a Triestem przeplata się z walką w taborze, tak charakterystyczną dla wojen husyckich. Do tego ta celna, cyniczna puenta. Wszystko to sprawia że całość uderza i powala czytelnika, kunsztem formy i bogactwem treści, a Tobie, Leonie Fomiczu, zapewnia kolejną rewelacyjną ocenę. ^^

PS: Nie umniejszając modelce rzecz jasna ;p
| 1 2 3 4 5 6 |
|






